Firma działa. Ale tylko, gdy Ty działasz.
Zespół robi zadania, ale decyzje wracają do właściciela. To nie kwestia ludzi, tylko sposobu, w jaki firma została zbudowana.
Każda drobna sprawa czeka na Twoje „tak”. Ludzie robią zadania, ale nie wiedzą, co mogą rozstrzygnąć sami, więc wolą zapytać. Efekt: kolejka do Ciebie i firma, która zwalnia, gdy Ciebie nie ma.
Firma rośnie na Twoim czasie, więc wzrost oznacza więcej pracy właściciela, a nie więcej wyniku. W pewnym momencie kończy się doba, a nie popyt.
Skoro wiesz, jak coś ma być zrobione, a nikt tego nie spisał, każde zadanie wymaga Twojego nadzoru. Nikt poza Tobą nie jest w stanie sprawdzić, czy zrobiono je dobrze.
Nowy pracownik bez jasnych standardów trafia do Ciebie z każdym pytaniem. Zamiast odciążać, zwiększa liczbę rzeczy, które musisz wytłumaczyć, sprawdzić i poprawić.
Budujemy firmę.
Przebudowujemy Ciebie.
Wybierz dźwignię, żeby zobaczyć, co w niej zmieniamy. Sześć obszarów, jedna logika: firma przestaje zależeć od jednej osoby.
Doświadczenie, które da się policzyć.
Inni zostawiają Cię ze strategią. Ja wdrażam ją z Tobą i biorę odpowiedzialność za wynik.
Jestem na miejscu, rozmawiam z zespołem i widzę firmę od środka. Biorę na siebie pracę systemową, Ty podejmujesz decyzje.
Rozumiem właścicieli, bo sam lubię konkrety.
Jestem konsultantem właścicieli firm, pracuję jako mentor biznesowy i konsultant biznesowy. Przygotowuję się do doktoratu o właścicielach jako wąskich gardłach firm. Pracuję na miejscu, rozmawiam z ludźmi i widzę firmę od środka.
Wiedza do zabrania ze sobą.
Zanim porozmawiamy.
Najczęstsze pytania właścicieli. Jeśli nie ma tu Twojego, napisz.
Dlaczego w mojej firmie wszystko przechodzi przez właściciela?+
Najczęściej dlatego, że firma powstała wokół jednej osoby i nikt nigdy formalnie nie dostał prawa do decydowania. Zespół pyta, bo tak było od początku, gdy firma miała kilka osób. Rozwiązaniem jest spisanie zakresów decyzji: co pracownik rozstrzyga sam, do jakiej kwoty i kiedy ma przyjść do właściciela.
Zatrudniam kolejnych ludzi, a mam więcej pracy zamiast mniej. Dlaczego?+
Bo bez spisanych procesów każda nowa osoba musi przejść przez głowę właściciela — wdrożenie, tłumaczenie i późniejsze poprawki. Dodatkowo zatrudnia się zwykle wykonawców zadań, a przeciążenie właściciela bierze się z decyzji, nie z zadań. Ulga przychodzi dopiero, gdy ktoś dostaje realny mandat decyzyjny.
Jak sprawdzić, czy jestem wąskim gardłem własnej firmy?+
Policz przez tydzień, ile razy ktoś przychodzi do Ciebie po zgodę, a nie po radę. Sprawdź, czy możesz wyjechać na pięć dni roboczych bez telefonu i czy firma nie zwolni. Zmierz, ile godzin tygodniowo spędzasz w bieżącej operacji zamiast na prowadzeniu firmy.
Od czego zacząć, żeby firma działała beze mnie?+
Od jednej powtarzalnej rzeczy, która wraca do Ciebie najczęściej — nie od spisywania wszystkich procesów naraz. Opisz ją na jednej stronie: kroki, granice decyzji, wyjątki i sposób sprawdzenia efektu. Następnie oddaj ją konkretnej osobie na dwa tygodnie z prawem samodzielnego decydowania.
Czym różni się konsultant od mentora lub coacha przy problemach organizacyjnych?+
Konsultanci od procesów układają strukturę firmy, ale zwykle nie pracują nad właścicielem, który nie potrafi oddać kontroli. Coache przywództwa pracują nad właścicielem, ale nie budują systemu operacyjnego. Trwały efekt daje przebudowa obu warstw naraz — organizacji i sposobu decydowania właściciela.
Zobaczmy, co dziś naprawdę zależy od Ciebie.
Bezpłatna konsultacja strategiczna. 4–5 firm w roku, więc o kolejności decyduje termin zgłoszenia.
kontakt@thementor.pl
